Kolejny szczyt B9 odbędzie się w Polsce. "Jednogłośna decyzja"
Zapoczątkowane w 2015 roku przez Polskę i Rumunię spotkania liderów dziewięciu państw regionu, stanowią co roku przygotowanie i ustalenie priorytetów państw wschodniej flanki przed zbliżającym się szczytem NATO. Kolejny szczyt Sojuszu odbędzie się w tureckiej Ankarze w dniach 7–8 lipca 2026 r.
W zorganizowanym w Bukareszcie szczycie, poza przywódcami państw Bukareszteńskiej Dziewiątki, biorą udział przedstawiciele państw nordyckich: Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii oraz Szwecji, szef NATO Mark Rutte, prezydent Ukrainy oraz reprezentanci amerykańskiej administracji.
"Ważnym elementem rozmów podczas szczytu państw Bukareszteńskiej Dziewiątki jest również wymiana informacji w sprawie rosyjskiej agresji na Ukrainę i przebiegu negocjacji pokojowych, co jest bardzo istotne z perspektywy bezpieczeństwa w regionie" – podkreśla Kancelaria Prezydenta.
"Szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki w 2027 r. odbędzie się w Polsce! Prezydent Karol Nawrocki ogłosił właśnie jednogłośną decyzję wszystkich państw wschodniej flanki NATO, aby to Warszawa była miejscem przyszłorocznej debaty o bezpieczeństwie regionalnym. Decyzja ta poparta została nie tylko przez SG NATO, Rumunię, Czechy, Słowację, Litwę, Łotwę, Estonię, Węgry i Bułgarię, ale również przez Finlandię, Norwegię, Szwecję, Danię, Islandię i Stany Zjednoczone, jako aktywnych uczestników dzisiejszej debaty" – informuje szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP minister Marcin Przydacz.
Prezydent Nawrocki: Nie ma NATO bez USA
Podczas swojego wystąpienia, prezydent RP powiedział: – Bardzo się cieszę, że wszyscy uczestnicy spotkania grupy B9 i goście-obserwatorzy – państwa nordyckie – podzielają pogląd o ważności relacji transatlantyckich. Wszyscy zgodziliśmy się, że nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych.
– Jednocześnie powinniśmy stale przypominać, że to partnerstwo wymaga także wzmacniania potencjału państw narodowych oraz Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa. Stany Zjednoczone potrzebują dobrych, stabilnych partnerów w Unii Europejskiej i z tych zobowiązań jesteśmy gotowi się wywiązywać. Rozbijanie relacji transatlantyckich, rozbijanie relacji państw europejskich ze Stanami Zjednoczonymi jest w interesie Federacji Rosyjskiej. Wszyscy powinniśmy mieć tego głęboką świadomość – mówił.
– Jedność, odpowiedzialność i solidarność transatlantycka pozostają dziś najważniejszym warunkiem skutecznego odstraszania oraz utrzymania bezpieczeństwa. A w sprawach bezpieczeństwa potrafimy mówić jednym głosem dla bezpieczeństwa naszych narodów i całej Europy. Wschodnia flanka NATO nie jest dziś wyłącznie peryferium sojuszu – jest dziś jego strategicznym centrum odpowiedzialności – przekonywał przywódca Polski.
Karol Nawrocki zaznaczył, że "bezpieczeństwo Europy nie zostanie zagwarantowane samymi deklaracjami. Zostanie ono zagwarantowane przez siłę, przygotowanie, solidarność i determinację. Polska pozostaje oddana wszystkim czterem".